Zakażenie koronawirusem, jak wiemy, może wpłynąć na pracę wielu narządów wewnętrznych, niejednokrotnie upośledzając ich funkcję, a w niektórych przypadkach prowadząc do ich trwałego uszkodzenia. Wpływ ten, jak się okazuje, dotyczy również układu endokrynnego. Jego sztandarowym przykładem jest zaburzenie czynności tarczycy u chorych w czasie, a zwłaszcza po przebytym COVID-19. Coraz więcej ozdrowieńców zwraca się do swoich endokrynologów z uwagi na objawy sugerujące nadmiar lub niedobór hormonów tarczycowych, z wynikami badań biochemicznych potwierdzających te zaburzenia.

Jak wiemy tarczyca jest gruczołem wydzielania wewnętrznego i wytwarza hormony (tyroksynę – T4 oraz trójjodotyroninę – T3), regulujące tempo przemiany materii i produkcję energii w najdalszych zakątkach naszego organizmu. Ich wydzielanie odbywa się na drodze regulacji w oparciu o stan zmieniającego się środowiska zewnętrznego (strategiczną rolę odgrywa tu temperatura otoczenia) oraz zapotrzebowanie organizmu na energię. Regulacja ta musi być tak bardzo precyzyjna aby zapewnić we wnętrzu ludzkiego ciała stałą temperaturę 36,6 stopni Celsjusza (więcej informacji na temat termoregulacji w zakładce "Nadmierna potliwość"). W sytuacji gdy hormonów tarczycowych jest za dużo lub zbyt mało z powodu uszkodzenia komórek tarczycowych, cierpi cały nasz organizm. Spowodowane to jest tym, że niemal każda komórka naszego ciała pracuje w warunkach nieoptymalnych.

O wpływie koronawirusa na komórki gruczołu tarczowego donosili już wiosną 2020r. naukowcy z Włoch. Zauważyli oni, że nawet do 15% chorych z COVID-19 miało objawy nadmiaru hormonów tarczycy – kołatania serca, redukcja masy ciała i tym podobne – opisane w zakładce "Nadczynność tarczycy". Objawom tym, spowodowanym uszkodzeniem tarczycy, towarzyszył nadmiar T4 i w mniejszym stopniu T3 oraz spadek stężenia TSH w surowicy krwi. Zauważono ponadto, że częstotliwość z jaką dochodziło do uszkodzenia tarczycy, zależała od ciężkości przebiegu COVID-19 i w najłagodniejszych postaciach mogło się nie zdarzyć. Jednak w dalszej obserwacji nie stało się to regułą.

Najpewniej przyczyną uszkodzenia tarczycy jest reakcja zapalna, jaką wywołuje koronawirus wewnątrz gruczołu tarczowego. Zapalenie to z kolei powoduje uszkodzenie komórek tarczycowych, które mówiąc obrazowo pękają niczym przekłute baloniki, a zawarte w nich wcześniej wyprodukowane hormony, wydostają się do układu krążenia bez jakiejkolwiek kontroli. Prowadzi to niejako do "zalania" organizmu nadmiarem hormonów – nazywanym "tyreotoksykozą"- i prowadzi do wystąpienia objawów klinicznych.

MN10png

Od samego początku objawy, w zależności od rozległości zmian zapalnych mogą być mocno wyrażone i w miarę postępu choroby słabną, gdyż stężenie hormonów maleje z czasem (tygodnie, miesiące). W końcu, dolegliwości czasowo ustępują, by po krótkim okresie spokoju pojawić się ponownie, ale tym razem jako stopniowo narastające objawy niedoczynności tarczycy (opisane w zakładce "Niedoczynność tarczycy"). Ich nasilenie jest zależne od tego ile komórek tarczycowych zostało nieodwracalnie zniszczonych. Im mniej producentów, tym mniejsza produkcja.

Jak się wydaje w większości przypadków zaburzenia czynności tarczycy wywołane przez koronawirusa, choć mogą wymagać czasowego leczenia, w większości przypadków są przemijające i prowadzą do wyzdrowienia po kilku miesiącach trwania. Niestety u 5-20% chorych zapalenie tarczycy przechodzi w formę przewlekłą, autoagresywną – jak w przypadku choroby Hashimoto. Pojawiają się wówczas charakterystyczne dla tej choroby przeciwciała : aTPO i aTG, a sama choroba zazwyczaj wymaga przewlekłego i dożywotniego leczenia.


Ważne jest zatem wykonanie badań biochemicznych – TSH i FT4 u chorych po przebytym COVID-19, u których występują objawy nadmiaru bądź też sugerujące niedobór hormonów tarczycowych. Badania te warto wykonać także u tych osób, u których po infekcji wystąpiły niespecyficzne dolegliwości na szyi, opisywane najczęściej przez pacjentów jako podduszenie, drażnienie czy wręcz uczucie "kluski w gardle". Mogą one bowiem być miejscową manifestacją zapalenia toczącego się w tarczycy.